sobota, 14 marca 2015

Sercem wygrasz.

  
 Chyba nie jestem najlepsza w pisaniu, ale dlaczego by nie spróbować? Photoblog chyba przestał być miejscem dla mnie już dawno. Dodaję tam wpisy chyba głównie z sentymentu do tamtego miejsca, gdzie poznałam parę świetnych osób, między innymi N., dzięki której spełniłam parę fajnych marzeń, o których kiedyś tu wspomnę. Kto mnie zna - wie, o czym mówię. 
   Dlaczego taki adres bloga? Właściwie był pierwszym, jaki przyszedł mi do głowy, kiedy pomyślałam dzisiaj, w połowie lutego że.. że będę próbowała coś pisać.

'Sercem zawsze się wygra' ~ Michał Kubiak


W grach zespołowych bardzo często się sprawdza, czy to w siatkówce, czy w ostatnio rozgrywanych w Katarze Mistrzostwach Świata. Gdyby nie sport, to moje życie.. nie wyglądałoby wcale. Gdy tylko mam czas oglądam mecze siatkówki, czasami zdarzy się i piłka nożna. Z tym drugim problem jest taki, że kablówka nie ma programów, gdzie leciałaby chociażby Nasza Ekstraklasa, a mnie prawie coś trafia, jak wszystkie streamy się tną i nie mogę nic obejrzeć. Jedynym okresem, gdzie przeżyłam oglądanie meczów na streamach były zeszłoroczne Mistrzostwa Świata w siatkówce. 

   Jeśli piłka nożna, to tylko Lech Poznań. Gdy oglądałam pierwszy mecz Lecha Poznań w telewizji, to była Liga Europy, pamiętne karne z Interem Baku. Chociaż do Poznania nie mam daleko, to niestety na Bułgarskiej dotychczas gościem byłam rzadkim. Właściwie były to trzy mecze, ostatni w lipcu minionego roku. I dwa sparingi pozna Poznaniem. Zdecydowanie częściej pojawiałam się w Poznaniu w nie meczowe dni. Może kiedyś podrzucę Wam tutaj jakieś zdjęcia. I drugim malutkim klubem, który lubię jest Korona Kielce. A właściwie dlatego, że jest tam Jacek Kiełb, przez którego zdarzało mi się oglądać kulisy meczów tego klubu, które są naprawdę świetnie zmontowane i tworzą dobrą historię. I dzięki temu nawet polubiłam ten klub. I naprawdę liczę, że mecz Lecha z Koroną w kwietniu będzie o normalnej porze. (czyt. wszystko, tylko nie piekielna 20:30!). Jest niedziela, 18:00, czyli na wariackich papierach, jeśli zechce jechać, to może się wyrobię na pociąg o 20:50. Poza tym, mam bilet na mecz Pucharu Polski Lecha Poznań ze Zniczem Pruszków, a nie wiem, czy pojadę. Znaczy jeśli pojadę na rejon w siatkę, to muszę liczyć na cuda, że maksymalnie do 13;40 wrócimy, bo o 14:05 mam pociąg do Poznania. No chyba, że zrobię ludziom na złość i na żaden rejon nie jadę.

  Jeśli siatkówka, to Jastrzębski Węgiel. Tutaj nie ma lokalnego patriotyzmu, do Jastrzębia, jeśli liczyć moją podróż pociągami, to jest troszkę ponad 300 km. Kiedyś w moim domu oglądało się tylko Skrę (czyli jakieś 8-9 lat temu). Gdy w końcu przejrzałam na oczy i doszłam do własnego rozumu, to postanowiłam kibicować klubowi ze Śląska. Pamiętam jeszcze Igora Yudina! (to chyba był pierwszy siatkarz, którego lubiłam w tamtym klubie). W Jastrzębiu na meczu również byłam trzy razy. Pierwszy mecz z Czarnymi Radom w poprzednim sezonie. W tym byłam na meczu z Resovią Rzeszów oraz Transferem Bydgoszcz.

   Właśnie, Transfer Bydgoszcz. Od 13 września 2013 roku (dodajmy, że to piątek trzynastego!), gdy w pobliskiej miejscowości byłam na ich sparingowym meczu ze Skrą, to uwielbiam zespół z Bydgoszczy. Pomyśleć, że dawniej oglądałam mecze w telewizji tego zespołu i nigdy nie patrzyłam na nich pod względem tego, że mogę polubić ten klub. Ale to naprawdę świetni, sympatyczni ludzie. Zwłaszcza jeden człowiek. O nim może innym razem. Bo za chwilę się okażę, że wszystko przekażę Wam w tekście początkowym. A to nie jest dobry pomysł, patrząc na to, że w moim życiu nie dzieje się nic ciekawego, poza sportowymi wyjazdami.

Będzie sporo wspomnień. Dobrych chwil. Ale będą też przemyślenia. Właściwie to mam tu jeszcze takie trzy posty, które sobie w między czasie pisałam. Najpierw musiałam dobrze przetrawić założenie bloga, gdzie wyleję swoje myśli i będę wspominała dobre dni. Smutne też się pojawią. Taka prywata, jakby ktokolwiek chciał wiedzieć jak żyję. Zaraz mi się załączy tryb ironizowania, więc na dziś kończę. 

PS. Właściwie to wyżej napisałam w połowie lutego, dlatego są przekreślone teksty, po których są naniesione poprawki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz